Kolportaż ulotek: Poczta Polska czy firma kolportażowa?
czytaj więcej
Masz kody QR na ulotkach, plakatach, wizytówkach albo opakowaniach, a za chwilę zmieniasz stronę internetową? To dobry moment, żeby zadać sobie jedno pytanie: czy po zmianie kody na wydrukach dalej będą działać.
Będą, ale nie same z siebie. Kod QR nie działa po zmianie strony z trzech powodów i każdemu da się zapobiec, zanim nowa strona wejdzie do sieci. Po lekturze będziesz wiedzieć, co siedzi w kodzie, jak sprawdzić swoje wydruki i jak robić kody, które przetrwają kolejne przebudowy.
Spis treści
Co tak naprawdę jest zapisane w kodzie QR?
Kod QR to zapisany tekst. Na ulotce czy plakacie to zwykle adres strony. Telefon odczytuje ten adres i otwiera go w przeglądarce. Tyle.
Wygląd nowej strony nie ma dla kodu żadnego znaczenia. Liczy się tylko to, czy pod adresem zapisanym w kodzie dalej coś jest. Jeśli tak, kod działa. Jeśli pod tym adresem jest pustka, człowiek z ulotką w ręku widzi stronę błędu… i musi sam szukać Twojej oferty. Nie każdy będzie chciał. Dla Ciebie to wejście z kampanii, które przepadło, choć za druk i kolportaż już zapłaciłeś.
Ile kosztuje samo roznoszenie i kiedy lepiej zlecić je poczcie, a kiedy prywatnej firmie, piszemy we wpisie Kolportaż ulotek: Poczta Polska czy firma kolportażowa?
Dlaczego kod QR nie działa po przebudowie strony?
Gdy kod przestaje działać po przebudowie strony, sprawdź te trzy rzeczy:
- link_off
Zmieniony albo usunięty adres podstrony
Strona została na tym samym systemie (w tym samym programie, w którym jest zbudowana i edytowana), ale przy przebudowie ktoś zmienił adres podstrony, na którą prowadził kod (np. z ofertą albo cennikiem), albo całkiem tę podstronę usunął.
- alt_route
Brak przekierowania 301 po migracji
Strona przeszła na nowy system, adresy podstron się zmieniły, a nikt nie ustawił przekierowań 301, czyli automatycznego odesłania ze starego adresu na nowy.
- event_busy
Wygasły abonament w generatorze QR
Kod nie prowadził wprost na Twoją stronę, tylko przez serwer serwisu, w którym go zrobiono. Gdy serwis przestaje przekierowywać, kod nie działa, choć strona działa bez zarzutu.
Dwie pierwsze przyczyny są w Twoich rękach, a dokładniej w rękach firmy, która robi Ci nową stronę. Trzecia ma niewiele wspólnego z samą przebudową. Wychodzi przy okazji przebudowy, jeśli ktoś wtedy sprawdzi, dokąd tak naprawdę prowadzą kody.
Statyczny kod QR a dynamiczny kod QR z generatora
Statyczny kod QR ma zapisany Twój adres wprost, np. twojadomena.pl/oferta/. Telefon idzie prosto na Twoją stronę i nikt po drodze nie bierze w tym udziału. Takiego kodu nie da się „wyłączyć”, bo nie ma czego wyłączać. Działa tak długo, jak działa adres.
Dynamiczny kod QR, robiony w serwisie z generatorem, ma zapisany adres tego serwisu. Telefon najpierw trafia na jego serwer, a dopiero ten przekierowuje dalej, na Twoją stronę. Zaleta: adres docelowy zmienisz w panelu serwisu bez dodruku. Wada: kod działa tylko tak długo, jak serwis chce go obsługiwać. Jeśli w regulaminie jest zapis, że po darmowym okresie albo po końcu abonamentu przekierowanie zostaje wyłączone, wszystkie wydruki z tym kodem przestaną działać z dnia na dzień, niezależnie od tego, co dzieje się z Twoją stroną.
Dlatego „darmowy kod QR” z internetu to dwie różne rzeczy. Darmowy kod statyczny z Twoim adresem działa tak samo jak każdy inny. Darmowy kod dynamiczny jest darmowy tak długo, jak pozwala na to regulamin serwisu. Zanim go wydrukujesz w tysiącu egzemplarzy, przeczytaj, co serwis robi z kodem po okresie próbnym.
Migracja strony internetowej: przekierowanie 301 ratuje wydrukowane kody
Odświeżenie strony może pójść na dwa sposoby i oba da się przeprowadzić bez utraty kodów.
Strona zostaje na tym samym systemie, a zmienia się tylko wygląd, zdjęcia i teksty. Adresy podstron zostają takie same, więc kody działają same. Trzeba tylko pilnować, żeby nikt przy okazji nie zmienił adresu podstrony, na którą prowadzi kod.
Strona przechodzi na nowy system. Wtedy adresy podstron mogą się zmienić, np. ze /oferta.html na /oferta/. Ratunkiem jest przekierowanie 301, czyli informacja dla przeglądarki i wyszukiwarki: „ta strona przeniosła się na stałe pod nowy adres”. Telefon zeskanuje stary kod, dostanie przekierowanie i otworzy nową podstronę. Nikt nie musi drukować nowych ulotek ani tabliczek.
Google w pomocy dla właścicieli stron opisuje to samo podejście przy przenoszeniu witryny ze zmianą adresów URL: najpierw zrobić mapę starych adresów i ich odpowiedników na nowej stronie, potem ustawić trwałe przekierowania ze starych na nowe, zgodnie z tą mapą. Ostrzega też, żeby nie przekierowywać wielu starych adresów na jedną niepasującą stronę, np. na stronę główną. Dla kodu QR to ważne, bo człowiek, który zeskanował kod z ulotki o promocji, chce zobaczyć promocję, a nie stronę główną.
Przekierowania mają jeszcze jedną zaletę. Według Google trwałe przekierowanie 301 jest dla wyszukiwarki sygnałem, że to nowy adres ma być tym właściwym, pokazywanym w wynikach. Ta sama praca chroni więc i wydruki, i pozycjonowanie strony.
Kod QR na liście rzeczy do zrobienia przy migracji łatwo pominąć, bo nikt go nie widzi na ekranie. Adresy z kodów trzeba dopisać do mapy przekierowań razem z resztą podstron.
Przy migracji łatwo też zgubić podstronę projektu unijnego, jeśli firma ma dotację z UE, a adres tej podstrony trafił już do sprawozdania. Jak jej pilnować, piszę we wpisie Logo UE na stronie firmy: jak oznaczyć projekt z dotacji zgodnie z zasadami.
Ten sam kłopot wraca, gdy osobną hurtownię internetową łączysz ze sklepem: stary adres hurtowni hurtownicy mogą mieć w zakładkach, w dawnych mailach czy na wydrukach, więc nie może prowadzić donikąd. Co jeszcze sprawdzić przy takiej przeprowadzce, opisuję we wpisie Sklep B2B i B2C w jednym - pułapki połączenia hurtowni ze sklepem.
Test przed przebudową: zeskanuj każdy wydruk
Zanim ruszy praca nad nową stroną, zbierz wszystko, na czym jest Twój kod: ulotki, plakaty, wizytówki, naklejki, opakowania, tabliczki, stopkę w katalogu. Potem każdy egzemplarz zeskanuj telefonem.
W iPhonie aparat po rozpoznaniu kodu wyświetla łącze na dole ekranu i otwiera je dopiero po stuknięciu, więc adres widzisz, zanim cokolwiek się wczyta. W innym telefonie przeczytaj adres na pasku przeglądarki po otwarciu. Patrz na domenę, czyli część adresu przed pierwszym ukośnikiem:
- Twoja domena (np. twojadomena.pl/oferta/) - to kod statyczny. Spisz pełny adres i przekaż go firmie, która robi stronę, z prośbą o przekierowanie, jeśli adres się zmieni.
- Cudza domena, której nie znasz - to najpewniej kod z generatora. Znajdź konto w tym serwisie, sprawdź, czy masz do niego dostęp i co mówi regulamin o końcu abonamentu.
- Domena znanej platformy (np. serwisu z zamówieniami albo profilu w mediach społecznościowych) - przebudowa Twojej strony nie ma na taki kod wpływu.
Nie masz już wydruku pod ręką? Wystarczy zdjęcie ulotki albo tabliczki, kod da się zeskanować także z ekranu drugiego telefonu. Wydruki pracują długo: plakat powinien wisieć co najmniej około dwóch tygodni (o tym, ile powinna trwać kampania plakatowa, żeby zaczęła przynosić efekty, pisaliśmy osobno), a ulotka czy wizytówka może leżeć w czyjejś szufladzie znacznie dłużej. Dlatego test robisz przed przebudową, a nie wtedy, gdy ktoś zadzwoni, że kod QR nie działa.
Jak zrobić kod QR do strony internetowej, który przetrwa kolejne zmiany?
Najbezpieczniejszy kod to taki, który prowadzi na adres w Twojej własnej domenie, a Ty decydujesz, co się pod tym adresem dzieje. Przykład: zamiast kodu prowadzącego wprost na długi adres podstrony zrób kod z prostym adresem, np. twojadomena.pl/ulotka/, i ustaw z niego przekierowanie na aktualną ofertę.
Dzięki temu masz zalety kodu dynamicznego bez zależności od cudzego serwisu. Gdy zmienisz ofertę albo całą stronę, poprawiasz tylko przekierowanie z /ulotka/. Wydruki zostają, a kod działa tak długo, jak długo masz domenę. Jeśli kody mają też mierzyć efekt kampanii, jak w przypadku kampanii plakatowej w małym mieście, każdy rodzaj wydruku może dostać własny krótki adres, np. /plakat/ i /ulotka/.

Pamiętaj tylko o jednym: przekierowanie zostaje na stałe. Google przy przenosinach strony zaleca utrzymywać przekierowania najdłużej, jak się da, zwykle co najmniej rok, a dla wygody użytkowników zostawić je na stałe. Przy kodach QR na zawsze to jedyna rozsądna opcja, bo nie wiesz, kto za trzy lata wyjmie Twoją wizytówkę z szuflady.
Najczęstsze pytania o kod QR po zmianie strony
Czy po zmianie strony trzeba drukować nowe kody QR?+
Nie, jeśli adres zapisany w kodzie dalej otwiera właściwą treść. Albo zostaje bez zmian, albo dostaje przekierowanie 301 na nowy adres.
Czy darmowy kod QR może przestać działać?+
Darmowy kod statyczny z Twoim adresem nie wygasa, działa tak długo jak adres. Darmowy kod dynamiczny z generatora przechodzi przez serwer serwisu i działa tak długo, jak pozwala na to jego regulamin.
Kod QR nie działa po zmianie strony. Co sprawdzić najpierw?+
Zeskanuj go aparatem w telefonie i przeczytaj adres. Twoja domena oznacza, że podstrona zmieniła adres albo zniknęła, a brakuje przekierowania ze starego adresu na nowy. Cudza, nieznana domena oznacza najczęściej kod z generatora, więc sprawdź konto i abonament w tym serwisie.
Jak długo utrzymywać przekierowanie 301 dla kodów QR?+
Na stałe. Google przy przenoszeniu strony mówi o co najmniej roku i radzi zostawić przekierowania na stałe, a wydrukowane kody krążą dłużej niż jakakolwiek kampania.
Planujesz nową stronę, a masz kody na wydrukach? Napisz do nas, zanim ruszy przebudowa. Przy tworzeniu stron internetowych sprawdzimy, dokąd prowadzą Twoje kody, i dopiszemy ich adresy do mapy przekierowań, żeby żaden wydruk nie prowadził w pustkę.


Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy! Dodaj komentarz