Kolportaż ulotek: Poczta Polska czy firma kolportażowa?
czytaj więcej
Wpisujesz w Google „darmowe zdjęcia bez praw autorskich” i dostajesz tysiące ładnych kadrów. Część z nich naprawdę wstawisz na stronę firmy bez żadnych formalności. Przy innych licencja każe podpisać autora, a ten podpis musi potem gdzieś na stronie zostać.
Ostatnio kończyłam stronę, na której dwa kafelki z ofertą miały zdjęcia budynków właśnie na takiej licencji. Podpisy autorów stały w jednej linijce nad stopką i przy przeglądzie przed oddaniem uznaliśmy, że psuje ona wygląd strony. Zniknęła, ale dopiero po wymianie zdjęć, a nie jednym kliknięciem „usuń”.
Z tego wpisu dowiesz się, które licencje wymagają podpisu, dlaczego nie możesz go po prostu skasować, gdzie go umieścić, jak sprawdzić licencję konkretnego zdjęcia i co zrobić, gdy nie ma zdjęcia, którego użyjesz bez podpisu.
Spis treści
Licencja CC0, CC BY, CC BY-SA i Unsplash: kto wymaga podpisu autora?
Najpierw haczyk w samej frazie. Darmowe zdjęcia bez praw autorskich w dosłownym sensie prawie nie istnieją, bo ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych chroni utwór od chwili jego ustalenia, czyli od momentu, gdy zdjęcie zostało zrobione i zapisane (art. 1 ust. 3), bez żadnych formalności (art. 1 ust. 4). Darmowe zdjęcie to takie, którego autor z góry pozwolił używać bez opłat, ale na swoich warunkach. Te warunki to licencja.
Najczęściej spotkasz licencje Creative Commons (w skrócie CC). To gotowe wzory licencji, które autor dołącza do swojej pracy, więc z samej nazwy od razu wiesz, co Ci wolno. Obok nich działają własne licencje serwisów z darmowymi zdjęciami, takich jak Unsplash i Pexels. Dużo zdjęć na licencjach CC i w domenie publicznej znajdziesz też w Wikimedia Commons, czyli bazie plików, z której korzysta Wikipedia. Tak wygląda obowiązek podpisu w praktyce:
| Licencja | Czy podpisujesz autora? |
|---|---|
| CC0 | Nie |
| Licencja Unsplash | Nie |
| Licencja Pexels | Nie |
| Domena publiczna | Licencja niepotrzebna. Gdy prawa wygasły, a autor jest znany, podpisz go |
| CC BY | Tak, z linkiem do licencji |
| CC BY-SA | Tak, z linkiem do licencji |
CC0 oznacza, że autor zrzekł się swoich praw w takim zakresie, w jakim pozwala prawo. Według opisu licencji CC0 wolno Ci takie zdjęcie skopiować, przerobić i wykorzystać w firmie, nie pytając autora o zgodę.
CC BY to „Uznanie autorstwa”. Zdjęcia używasz za darmo, także w firmie, ale musisz podać autora, link do licencji i zaznaczyć, czy zdjęcie zmieniłeś (np. przyciąłeś). CC BY-SA dokłada jeden warunek: gdy udostępniasz przerobioną wersję zdjęcia, ona też musi być na licencji CC BY-SA. Starsze wersje licencji, 3.0 i wcześniejsze, każą dopisać do podpisu jeszcze tytuł zdjęcia, o ile autor jakiś mu nadał.
Taki podpis może wyglądać tak: „Zdjęcie: Anna Nowak, Wikimedia Commons, CC BY 4.0, kadr przycięty”, z nazwą serwisu podlinkowaną do strony zdjęcia, a nazwą licencji do jej treści.
Domena publiczna to zdjęcia, do których prawa majątkowe wygasły (co do zasady 70 lat po śmierci autora, art. 36 ustawy), więc licencja nie jest Ci potrzebna. Jest jednak haczyk: art. 16 ustawy daje autorowi prawo do oznaczenia utworu nazwiskiem i to prawo nie wygasa. Znasz autora? Podpisz go.
Inaczej jest, gdy autor sam oddał zdjęcie do domeny publicznej. W Wikimedia Commons takie zdjęcie ma najczęściej oznaczenie PD-self, w którym autor pozwala każdemu używać go w dowolnym celu, bez żadnych ograniczeń, chyba że wymaga ich prawo. Działa to podobnie jak CC0, więc podpisu dodawać nie musisz.
Zdjęcie z Unsplash pobierasz za darmo i wstawiasz na stronę firmy bez pytania i bez podpisu, tak stanowi licencja Unsplash. Zakazy są dwa: nie sprzedajesz zdjęcia bez znaczącej przeróbki i nie składasz ze zdjęć Unsplash podobnego serwisu. Uważaj na pliki oznaczone Unsplash+, czyli z płatnej części serwisu, bo mają osobną licencję. Bez podpisu obejdziesz się też przy zdjęciach na licencji Pexels.
Fotograf może Ci dać licencję tylko na swoje zdjęcie, a nie na twarz osoby, która na nim stoi. Na rozpowszechnianie wizerunku co do zasady potrzebna jest zgoda tej osoby, a wyjątki są wąskie, np. gdy ktoś jest tylko szczegółem tłumu albo krajobrazu (art. 81 ustawy). Dlatego przy zdjęciach z ludźmi sprawdź, czy da się kogoś rozpoznać.
Podpis autora psuje wygląd strony. Czy wolno go usunąć?
Nie. Dopóki zdjęcie wisi na stronie, podpis autora też musi gdzieś na niej być, chyba że autor osobno zgodzi się na jego usunięcie. Za darmo dostajesz zdjęcie razem z obowiązkiem podpisu, nie jedno bez drugiego.
Pkt 6 licencji CC BY 4.0 działa tak: gdy łamiesz jej warunki, licencja wygasa sama. Wraca, jeśli naprawisz naruszenie w ciągu 30 dni od chwili, w której się o nim dowiesz, albo gdy autor sam wyraźnie ją przywróci. Nie kasuje to jednak roszczeń autora za czas, w którym zdjęcie wisiało bez podpisu.
Licencje w wersji 3.0, np. CC BY-SA 3.0, nie dają Ci tych 30 dni: przy naruszeniu wygasają od razu, a wrócić do legalnego używania zdjęcia możesz już tylko za wyraźną zgodą autora.
Od tej chwili zdjęcie wisi na Twojej stronie bez zgody autora, a ustawa o prawie autorskim daje mu dwie drogi. Za to, że zniknęło jego nazwisko, może żądać m.in. usunięcia skutków naruszenia, np. publicznego oświadczenia, a jeśli naruszenie było zawinione, sąd może mu też przyznać zadośćuczynienie (art. 78 ust. 1). Za samo używanie zdjęcia bez licencji może żądać m.in., żebyś przestał, i zapłaty, np. dwukrotności kwoty, którą normalnie dostałby za zgodę (art. 79).
Gdzie umieścić podpis zdjęcia, żeby nie przeszkadzał?
Licencja CC BY 4.0 (pkt 3a) pozwala spełnić obowiązek podpisu w każdy rozsądny sposób, dopasowany do miejsca, w którym zdjęcie pokazujesz. Może to być także link do strony, na której są wszystkie wymagane informacje. W praktyce masz cztery wyjścia:

U nas wygrała wymiana. Dla obu kafelków znaleźliśmy zdjęcia, które autorzy sami udostępnili bez warunków: jedno na CC0, drugie oddane do domeny publicznej. Każde sprawdziliśmy na stronie pliku i dopiero wtedy usunęliśmy linijkę ze źródłami.
Podstrona „Informacje prawne” z linkiem w stopce zwykle mieści się w „rozsądnym sposobie”, na który pozwala licencja. Najbezpieczniej jest jednak dać przy samym zdjęciu odsyłacz do tej podstrony. Pamiętaj też, że podpis nie znika, tylko trafia w mniej widoczne miejsce.
Jak sprawdzić licencję zdjęcia? Na stronie pliku, nie w wynikach wyszukiwania
Gdy szukasz darmowych zdjęć bez praw autorskich, filtr „Prawa do użytkowania” w Google Grafika to dobry start, ale nie dowód. Jak wyjaśnia pomoc Google na stronie Jak znaleźć obrazy, które można wykorzystywać i udostępniać, filtr działa na informacjach dostarczonych przez strony, a sam Google zaleca, żeby licencję każdego obrazu sprawdzać przed użyciem.
Licencję czytasz na stronie konkretnego pliku, nawet jeśli poprzednie zdjęcie z tego samego serwisu było na CC0. W Wikimedia Commons obok siebie leżą pliki na CC0, CC BY i w domenie publicznej, a na Unsplash zwykłe zdjęcia sąsiadują z Unsplash+.
Otwórz stronę pliku
Nie miniaturę w wyszukiwarce, tylko stronę zdjęcia w serwisie, z którego je pobierasz.
Znajdź licencję
Na stronie pliku w Wikimedia Commons jest osobna sekcja „Licencja”. Odczytaj nazwę i wersję, np. CC BY-SA 4.0.
Sprawdź autora
Podpisujesz autora zdjęcia, a nie osobę, która wgrała plik do serwisu.
Zapisz adres i licencję
Link do strony pliku i nazwa licencji przydadzą się, gdy ktoś zapyta, skąd masz zdjęcie.
Wybierając zdjęcie, pomyśl też o tym, jak wypadnie jako miniatura w Google. Piszemy o tym we wpisie Jak wybrać obraz, który Google pokaże w wynikach wyszukiwania i Discover.
Zdjęcie budynku tylko z obowiązkiem podpisu: inny obiekt, grafika albo własne zdjęcie
Zdarza się, że wszystkie wolne zdjęcia danego gmachu wymagają podpisu autora. Do jednego kafelka chcieliśmy gmach konkretnej instytucji i wolnego zdjęcia bez obowiązku podpisu po prostu nie znaleźliśmy. Skończyło się na innym budynku, który kojarzy się z tą samą usługą.
Gdy żaden obiekt nie pasuje, zostają jeszcze dwa wyjścia:
- grafika zamiast zdjęcia: ilustracja albo ikona zamówiona w pracowni graficznej, a zasady korzystania z niej ustalasz z grafikiem, zamiast szukać po licencjach;
- własne zdjęcie: budynek przy ulicy możesz sfotografować sam, bo art. 33 pkt 1 ustawy pozwala rozpowszechniać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach i placach. Autorem zdjęcia jesteś wtedy Ty.
Najczęstsze pytania o darmowe zdjęcia na stronę internetową
Czy zdjęcie na licencji CC0 trzeba podpisywać?+
Nie. Autor sam zgodził się, żeby zdjęcia używać bez podpisu, także na stronie firmy. Nie możesz tylko podawać się za autora zdjęcia (art. 16 ustawy) ani sugerować, że autor poleca Twoją firmę. Wizerunku osób widocznych na zdjęciu CC0 nie obejmuje.
Czym różni się CC BY od CC BY-SA?+
Obie wymagają podpisu autora i linku do licencji. CC BY-SA dodatkowo każe udostępnić przerobioną wersję zdjęcia na tej samej licencji.
Czy zdjęcia z domeny publicznej trzeba podpisywać?+
Gdy prawa wygasły, licencji nie potrzebujesz, ale znanego autora podpisz, bo polska ustawa chroni jego prawo do oznaczenia utworu nazwiskiem bez ograniczeń w czasie. Jeśli autor sam oddał zdjęcie do domeny publicznej bez żadnych warunków, działa to podobnie jak CC0 i podpisu dodawać nie musisz.
Czy zdjęcia z Unsplash można używać na stronie firmy?+
Tak, licencja Unsplash pozwala na to bez podpisu i bez pytania fotografa. Wyjątkiem są pliki Unsplash+, które mają własną licencję.
Podpis autora planujesz razem z wyborem zdjęcia
Za darmowymi zdjęciami bez praw autorskich zawsze stoją jakieś zasady: licencja albo domena publiczna. Zanim zdjęcie trafi na stronę, zdecyduj: zdjęcie bez obowiązku podpisu albo podpis w miejscu, które Ci nie przeszkadza. Jedyne, czego bez zgody autora zrobić nie możesz, to skasować sam podpis i zostawić zdjęcie.
Zdjęcie ma trafić do dużego banera na górze strony? Sprawdź jeszcze kadr, bo licencja to nie wszystko. Dlaczego baner na stronie internetowej ucina zdjęcie na dużym monitorze i jak temu zapobiec, opisałam w osobnym wpisie.
Więcej o tym, gdzie szukać zdjęć bez obowiązku podpisu, przeczytasz na blogu Donety we wpisie Darmowe zdjęcia na stronę firmy: kiedy trzeba podpisać autora.
Budujesz stronę i nie wiesz, jakie zdjęcia na nią wybrać? Napisz do mnie: sprawdzę licencje zdjęć, które już masz, albo znajdę takie, przy których podpis nie jest potrzebny. Jak pracujemy, zobaczysz w ofercie stron internetowych.


Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy! Dodaj komentarz